te momenty

Chociaż w trakcie weekendu spędzonego w rodzinnym domu nie da się raczej odpocząć fizycznie to psychicznie zawsze łapię tam wiatr w żagle. Nawet w momentach trudnych na stopie personalnej czy rodzinnej ten widok lasu za oknem czy zielone przestrzenie polne w drodze powrotnej oglądane zza okna dają mi nową moc i zdrowy dystans do wszystkiego. Wiem, że zawsze mogę tam wrócić, pojechać, załadować baterię na kolejne dni życia w betonie. A przy okazji spędzić czas przy tych najukochańszych, za którymi tęskni się najmocniej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *