lost soul

Ikoniczna N.Kidman spacerująca wczesnym rankiem po Central Parku w mrocznym „Od nowa”. Zimny, przeszywający wiatr na tarasie widokowym, skąd rzucam okiem na Empire State Building – scena niczym ze snu. Plaga żółtych taxówek i pełne przepychu ozdoby zdradzające, że Boże Narodzenie nadchodzi wielkimi krokami. Monumentalne wieżowce i oślepiające billboardy. Industrialny Brooklyn i wiodący ku niemu most… Ten romans z „miastem, które nigdy nie śpi” trwa w najlepsze. W pamięci wciąż kotłują się obrazy, dzięki którym mogę w trybie natychmiastowym przechadzać się zatłoczonymi uliczkami Manhattanu. Marzenia odżyły na nowo. „Od nowa”. Dream big.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *