f a l e

Taki przedłużony weekend był mi potrzebny. Morze o poranku robi niesamowitą robotę – nawet jeśli nie jest ciepłe i słoneczne, lecz otulone mgłą i tajemnicze. Styl slow coraz bardziej mi się podoba. A może po prostu to ja dostosowałam się do nowej 'normalności’, ciesząc się tymi małymi chwilami, jakie daje los.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *