AL

Nie będę ukrywać, że trochę obaw miałam przed tą podróżą. Obaw pt. na ile Albania sprosta moim już nieco wygórowanym gustom podróżniczym. W pierwotnych planach była Madera lub Azory, a tak w ogóle to chciałabym już wybyć poza kontynent, mając wciąż w pamięci boski NYC, samotną wyspę w Tajlandii czy inne destynacje na kolejnych kontynentach, które mi się marzyły, a do których teraz mam utrudniony dostęp. Kiedyś Bałkany były jednym z moich topowych regionów i to nawet w tym charakterze bardziej szalonym, bo pod namiot. Zapomniałam na chwilę, jak fajnie może być w tej krainie, jak ciekawą ma ona historię czy jak niezwykły jest temperament tamtejszej ludności. I faktycznie, czasami jest słusznie mieć obawy, by potem bardzo miło się zaskoczyć, jak stało się tym razem!
Albania – morze + góry
Albania – niezadeptane turystami ścieżki
Albania – dzikość
Albania – gdzie często natura wciąż rządzi
Albania – intensywny smak świeżych warzyw, dosłownie przeszytych promieniami Słońca
Albania – atrakcyjne ceny
To na tyle skojarzeń. Reszta na zdjęciach.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *