Niewyobrażalne, gdy zostawiasz lato, by wrócić do starej rzeczywistości… Gdybym mogła rzuciłabym to wszystko, by podziwiać te bezkresne, kształtnie falujące pola, szukać rzędów cyprysów, układających drogę do klimatycznych toskańskich domków, czuć jak ciepło Słońca rozchodzi się powoli pod moją skórą, komórka po komórce opanowując całe ciało.
Niestety skończyła się ta wyprawa, a wraz z nią lato – zawsze wtedy dopada mnie jakaś nostalgia, że pewien etap zamknęłam i teraz czas znów odrodzić się na nowo.
