Im głębiej w las tym więcej rozczarowań. Im bardziej szukam, tym więcej drastycznych rzeczy się dowiaduję. Poznaję mechanizmy, które wchłaniają ludzkość w chory system posłusznych niewolników, kierowany przez garstkę. Poznaję zasady – często bardzo krzywdzące i stygmatyzujące określone jednostki bądź grupy społeczne, które kiedyś ktoś ustalił a my przyjmujemy je bez mrugnięcia okiem, poddajemy się.
Mam wrażenie, że jesteśmy społeczeństwem, które porzuciło jakiekolwiek myślenie oddając się życiu z dnia na dzień. Życie bez refleksji jest okrutnie ubogie, życie z refleksją – raniące. A ja staram się wyważyć to wszystko i wyłuskać dla siebie jak najwięcej zgodności z własnymi wartościami oraz tego najważniejszego – wolności i decyzyjności.
