a mile between my heart and my head

To słonko za oknem wprowadza w trochę bardziej pozytywny stan. Perspektywa nowej drogi również. 4 bilety „w kieszeni” też.
Czasem miałam te myśli, dlaczego tak lubię spędzać czas ze sobą i czy to normalne, „zdrowe”. Dziś nie mam wątpliwości, że wszystko jest w jak najlepszym porządku, a ja jestem gotowa na pójście o krok dalej. Pierwszy, zagraniczny solo trip zbliża się wielkimi krokami, nowy poziom przyjaźni ze sobą nadchodzi. Ale w niespokojnej głowie wizualizują się też te dalsze przygody, ciepłe morze może gdzieś tu blisko, a może jednak odległe mile stąd. Może tylko na chwilę, a może na znacznie dłużej?

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *