that girl

Ostatnio dużo myślę o swoim życiu, o miejscu, w którym się znajduję i dochodzę do wniosku, że… chyba coś mi tu nie pasuje. To miejsce, miasto, stan. Czas ucieka jak szalony – lato mija, coraz więcej deszczowych i pochmurnych dni pojawia się w kalendarzu, a tymczasem to słoneczne oblicze świata, pełne życia jest na wyciągnięcie ręki, wystarczy zrobić ruch.
Przyszedł taki moment, że zaczynam dojrzewać do podjęcia ważnych decyzji. Może trzeba będzie rozłożyć notatnik i rozpisać myśli. Może trzeba będzie przemyśleć wszystkie 'za’ i wszystkie 'przeciw’. Może wystarczy zajrzeć głęboko w siebie i tam znajdę odpowiedzi i wskazówki oraz odwagę, by postawić ten pierwszy krok. Wcześniej moją odwagę budziła z letargu pomocna dłoń na ramieniu. Dzisiaj samemu muszę wskrzesić siły do zmian. Ale coś mi mówi, że bardzo warto.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *