Tych lokalnych wycieczek brakowało mi ogromnie i czułam to już przy ostatniej wizycie w rodzinnych stronach, gdzie dobrze znane mi las, ulice czy wystrzyżone już pola zdawały się być czymś ekscytującym. Czas to zmienić – czas zmobilizować się do korzystania z coraz krótszych już dni i chłodniejszych nocy. Natura jest niesamowita, a spektakle jakie malowała wczoraj na niebie były niczym obrazy na płótnie. I nawet nie przeszkadzał mi ten tłum turystów, którzy okupowali spontanicznie wybrane przeze mnie miejsca wycieczki.
Głowa wyczyszczona, baterie doładowane. Czas zabrać się za decyzje nad życiem.


