Spinning out

Wkręcił mi się wakacyjny mood, mimo że o wakacjach skutecznie musiałam zapomnieć. To lato znów uciekło jak szalone – niczym mgnienie oka, a mnie zdecydowanie za mało słońca, ale w tej najbardziej kalorycznej formie, gdy pieści ciało najcieplejszymi promieniami. Kalendarz jesienno-zimowy skutecznie się zapełnia, ale wiem z autopsji, że ostatnie lata zmieniły podejście – nie ma nic pewnego! – z tego długofalowego na bardziej „obecne”, teraźniejsze. A w teraźniejszości spędzam wieczór w chłodnej Polsce, podziwiając na ekranie sardyńskie plaże i kolory, które zwalają z nóg.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *