noc, a nocą gdy nie śpię

Ten czas i to miejsce to chyba nie jest najlepszy moment w życiu. Myślę o tym, co tu robię i dlaczego. Staram się z całych sił odnaleźć drogę, którą chcę podążać, bo czuję, że tutaj nie jest mi najlepiej. I choć z wieloma kwestiami się pogodziłam, na wiele kwestii zamroziłam, niektórym sprawom nadałam niższy priorytet to jednak coś mnie w sercu kłuje, coś powoduje, że nie do końca nadążam z taką szarą rzeczywistością. A może to tylko jesienne przesilenie… połączone z trudnymi latami, trudnymi decyzjami, stresem i życiowymi zmianami, obawą o przyszłość, ogólnym przepracowaniem i zmęczeniem, brakiem ulg dla własnej osoby, troską o bliskich etc. etc.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *