Ta przerwa była zbyt długa. Zdecydowanie! I pewnie to też poniekąd przyczyna mojego gorszego samopoczucia – gdy brak paliwa to trudno o normalne funkcjonowanie w szarej rzeczywistości życia. Ja się dosłownie zapadam w jakąś otchłań, która wydaje się nie mieć dna. Na szczęście wspominany punkt na horyzoncie już się pojawia – i to mnie nastraja.
Lubię to zdjęcie, lubię to miejsce – Portugalia ma u mnie jakąś wyjątkową pozycję w sercu a jej wybrzeża to jedne z najpiękniejszych, jakie widziałam na oczy.
