niekonwencjonalnie

Jedno z małych marzeń spełnione. Od wielu, wielu lat pragnęłam „sprawdzić” czy spędzanie czasu świątecznego w mniej konwencjonalny sposób będzie przyjemne. Okazało się, że nawet bardzo. A miłość do Bałtyku poza sezonem – w tej wersji, gdy mrożący wiatr przenika po długim spacerze do szpiku kości, a nos nabiera soczystego koloru serca – wciąż rośnie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *