egzamin z dojrzałości

Początkowo-roczna nostalgia trzyma mnie w najlepsze. Naszły mnie myśli na temat tego, jak minął mi zeszły rok, co osiągnęłam, co straciłam, gdzie byłam i z kim. I to, co odkryłam, trochę mnie przeraziło. A może raczej uświadomiło, że „wreszcie” dosięgnęło mnie prawdziwe życie singla. Wiele chwil spędzonych samemu – samemu w trasie, samemu na szlaku, samemu w długi weekend, samemu w kinie czy kawiarni, samemu na wakacjach. Samemu. Czy samotnie? Czasem samotnie. Ale z drugiej strony nie mam zamiaru nikomu nadskakiwać, nikogo nakłaniać do tego, bym stanowiła część cudzych planów. Mam swoje i mam zamiar je realizować na własnych zasadach.

Miałam okazję się przetestować. Sprawdziłam się w kilku sytuacjach – będąc samemu nawet na innym kontynencie, wśród ludzi o zgoła odmiennej kulturze. I dałam radę. Czego chcieć więcej? Zdałam egzamin z dojrzałości 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *