gdzie jesteście?

Czasem mi się zdarza gorsza forma w weekend. Ale dziś – dziś tak cholernie mi brak kilku ludzi bliskich sercu. Dziś przypada dzień kiedy duchem jestem z tymi, z którymi lubię marznąć w Bazie, naciągać mięśnie na jodze, z którymi płaczę ze śmiechu, piję truskawkowy trunek i rozumiem się bez słów. Tęsknię. Na co dzień tego nie roztrząsam, ale każdy ma prawo do dnia słabości. Dziś jest dzień słabości. Dziś mogłoby się już skończyć.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *