promyk Słońca

img_20161031_101757

Wydaje mi się, że czasem miewam gorsze dni przez brak Słońca, który tego roku odczuwam dotkliwie. Zabrakło tych chwil, gdzie mogłam go mieć pod dostatkiem, gdzie potrzebowałabym wręcz się od niego chronić. W tym roku nie udał się urlop, bo zaplanowałam inne, ważniejsze momenty życia. Dlatego chwile, kiedy miałam okazję pod jednym dachem zgromadzić najbliższych i mogłam nacieszyć się wszystkimi najukochańszymi ludźmi, dały mi niesamowitego kopa. Chłopcy rosną, mężnieją, stają się pomocni i zabawni, Mała szaleje, zadziwia, daje ogrom radości i wywołuje wielkie przypływy miłości. To jest bezwarunkowa miłość, to jest totalne szczęście, to są te osoby, dla których muszę trzymać się w kupie i być silną każdego dnia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *