Wiem, że życie to nie bajka, ani kraina miodem i mlekiem płynąca, ani oaza spokoju czy wieczne szczęście. Ale czasem chciałabym móc na chwilę wyłączyć się po prostu z tego wszystkiego. Wylogować z życia. Odpuścić. Nie martwić. Nie mieć rosnącej listy zaległości. Nie próbować kopać w pamięci, co jeszcze muszę dziś 'dowieźć’. Nie analizować. Mam serdecznie dość i dawno nie czułam tak ogromnej niechęci do bycia tak bardzo zależnym i podatnym na twór zwany pracą.