Kiedy w moim wnętrzu coraz więcej pięknych miejsc uwiecznionych na papierze spogląda na mnie z różnokolorowych ramek – czuję ogromną satysfakcję. Zawsze o tym marzyłam – o aparacie, który będę mogła ze sobą nosić, o miejscach, które odwiedzone na żywo, upiększą potem ściany i półki, by w takim czasie jak ten móc znów być w podróży – chociaż w głowie, wyobraźni i pamięci.
