B.

Pierwsza pinezka na mapie kalendarza wbita – to sprawia, że zarysowuje się jakaś perspektywa, „szkic” tego, co nadchodzi, a wiem, że od czegoś trzeba zacząć, by ten rok nabrał odpowiedniej prędkości. Tej prędkości, którą lubię i która doda energii do działania. Do dalszych wydarzeń, ekscytacji, przypływu mocy… Tej mocy, która pozwala przetrwać „niziny”. Momenty, gdy tej mocy zaczyna brakować. Tak jak rok temu B. jak Bieszczady, tak w tym roku oby B. też nie zawiodło – choć aura szykuje się zupełnie inna… Można zacząć odliczanie 💕

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *