bajką twego snu

Czasem oceniamy się tak powierzchownie. Tak mało o sobie wiedząc, tak niewiele o siebie zabiegając. Mało chęci, mało pracy, mało otwartości na to, by poznać drugiego tak szczerze – zbudować zaufanie i pozwolić się otworzyć. Jednocześnie samemu wpuszczając do zamkniętego świata – nieidealnego. Niepokrytego barwnym presetem. Ale przynajmniej prawdziwego.

Tak sobie myślę… czy my się w ogóle znaliśmy? Czy tylko ze sobą walczyliśmy?
Dzisiaj serce i głowę mam posprzątane. Poukładane. Samotne, ale spokojne. A jednak czuję, że nie zawsze obchodzono się z nimi uczciwie. Może jednak nie wpisałam się w standardy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *