By kochać miejsce, w którym się żyje.

Jestem ostatnio przebodźcowana. Przebywanie w internecie praktycznie całą dobę poza snem daje mi się we znaki. Co gorsza nie sposób uciec – przecież to praca… jedna, druga, trzecia…
W międzyczasie w głowie toczy się też wojna, pragnienie by odwrócić ten dawny los. By móc widzieć i doświadczać potęgi na własnej skórze. By kochać miejsce, w którym się żyje. I jestem zdecydowana na to. Zdecydowanie chce spróbować.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *