Do tego czasu, kiedy przyjdzie mi na nowo rozkwitnąć tak jak to drzewo, chyba jeszcze długa droga. Momentami jeszcze pęka ten beton i docierają do mnie niezidentyfikowane emocje, a wraz z nimi ta potrzeba bycia ważnym, tęsknota za drobnymi gestami i wspierającą obecnością. Momentami też potrzebuję energii, która wyrwie mnie z najciemniejszych zakamarków duszy.
