Everything you’ve ever dreamed

W tej całej dorosłości najtrudniejsze jest to, by potrafić zaopiekować się swoim własnym dzieckiem – tym wewnętrznym. By potrafić dokonywać wyborów i ponosić ich konsekwencje. By umieć zarządzać emocjami, a nie podążać za nimi i dawać się pustoszyć. By rozumieć pewne podstawowe schematy, nie dawać im się wciągać, na chłodno ocenić sytuację, odczekać, nie szaleć. Ale to momentami tak trudne, tak wymagające – mieć czystą kartę, szerokie pole manewru, a jednocześnie móc tak niewiele. 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *