F A L E

Oglądam te fale w portugalskim Nazare i nie wierzę. To coś, co chcę zobaczyć na żywo. Potęga, wobec której człowiek jest tak bezsilny, bezbronny. Jestem tu, lecz duchem gdzieś ciągle daleko, gdzieś nad tymi skalistymi urwiskami. Gdzieś gdzie czuć zapach nieskończonej toni. Gdzie wiatr szarga włosy, a słońce muska skórę i barwi ją na złoto. Gdzieś gdzie oddycha się głęboko piersią a do oczu napływają łzy szczęścia. Tak to sobie wyobrażam. Przesadzam?

Może w poprzednim życiu byłam surferką z USA, z potarganymi i poplątanymi włosami o niemal blond kolorycie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *