kosmyki

Ostatnio zaglądając w galerię telefonu doznaję zdziwienia – mało chwytam w aparacie tych codziennych momentów. Ale to chyba dobrze, bo „jestem bardziej” w danym miejscu. Nad puzzlami, z książką w ręku, z kawą o poranku na balkonie w słoneczny dzień, przemierzając kolejne kilometry na rowerze, patrząc jak drzewa kołysze wiatr, prowadząc rozmowy o życiu z kimś bliskim, słuchając podcastu czy kibicując ulubionym tenisistom… Chciałabym zatrzymać to lato jak najdłużej – i łapię je w kolejnych drobinkach złota na skórze i coraz jaśniejszych kosmykach na głowie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *