Gdy dziki wiatr dokądś każe mi biec.
A cały świat może w dłoni mnie mieć.
Odkładasz mnie na miejsce.
Kiedy z życia umyka nagle to, co dotąd budowało każdy jego aspekt, jedyne na co stać człowieka to wyczyścić głowę, wymieść szalone emocje, ostudzić serce, „zamrozić” je i żyć jakoś dalej. Odkładam siebie na miejsce. Własnoręcznie.