Momentami cały, wielki świat jakby zapominał, że żyję. Że oddycham, że czuję, że marzę. Że cienka granica jest napięta jak struna, a ja walczę, by w nieoczekiwanym momencie nie pękła. Mam wrażenie, że tak wiele zależy od tego, na ile czujesz się ważny, istotny, dostrzeżony. A z tym wybitnie mamy problemy jako ludzie.