Dzień nie wskazywał, że wieczór zakończy się właśnie tak. A tymczasem po przebyciu 1600 schodów i małym podejściu melduję się w tych majestatycznych okolicznościach, które są tą ikoniczną kwintesencją Lofotów. W ogóle Norwegia to obszar, który choć wydaje się niepozorny to rozwala system w wielu aspektach. Dawno nie „słyszałam” tak dobrze dźwięków natury, dawno nie oddychałam tak świeżym powietrzem, dawno nie dziękowałam tak bardzo za mglistą aurę czy deszcz.
