Te krótkie, dobre chwile to czasem tak ulotna materia – przemijają w oka mgnieniu, pozostawiając delikatny posmak wspomnienia, które w kołowrotku rzeczywistości musi wystarczyć na osłodzenie. Kubełki zimnej wody raz po raz lądują na mojej głowie – tej samej co zdążyła odfrunąć w stronę gorącego słońca, by znów przypiec naiwne skrzydełka.
Czas zakasać rękawy. Życie jest zbyt krótkie, by zawieszać marzenia na kołku.