my reality

Zmiana cyfry w kalendarzu mocno na mnie wpłynęła. Czekałam na ten impuls od dawna. Wiele okazji, które nadarzyły się w ubiegłym roku przegapiłam bądź zignorowałam albo zwyczajnie zabrakło motywacji. Teraz jest inaczej. Dni stają się dłuższe. Powiew wiatru przypomina mi, że lada chwila znów będzie wiosna. Obecny 'stan’ to najsilniejsza moc, by wyjść z cienia, wziąć życie za rogi i okiełznać strach. Strach ma tylko wielkie oczy – wcale nie jest taki przerażający. Wszystko, co nas przerasta, przytłacza, blokuje to wyłącznie wytwór własnej wyobraźni. Możliwości są znacznie większe niż nam się wydaje.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *