oaza romantyzmu

To była naprawdę dobra decyzja, by zobaczyć Santorini w tym specyficznym, post-pandemicznym czasie. Małe zatłoczenie bardzo popularnego miejsca dało możliwość poczucia prawdziwego, romantycznego klimatu, niezmąconego tysiącami turystów. W trakcie tego tygodnia zdecydowanie odpoczęłam. Fizycznie, lecz przede wszystkim psychicznie.
Wyspa sama w sobie jest ciekawa ze względu na jej charakter wulkaniczny. Samo Santorini to nie tylko wyspa. To także mini-archipelag wysp, które otaczają kalderę oraz wulkan. To właśnie ten widok najczęściej stanowi tło pocztówek i to ten właśnie widok zapiera dech w piersiach. Ponadto można znaleźć kilka innych miejsc, wartych odwiedzenia, pomimo bardzo małej powierzchni Santorini. Poza najbardziej rozpoznawalnymi białymi domkami i niebieskimi kopułami świątyń okraszonymi promieniami zachodzącego Słońca, wyspa oferuje też inne turystyczne „smaczki”, jak chociażby nietypowa czerwona plaża, samotne świątynie pośrodku suchych pastwisk, klimatyczne wioski z krętymi uliczkami do poszwędania bez planu, czy specyficzne wiatraki.
Dla minimalnie romantycznych dusz – zdecydowanie warto!

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *