
Realnie zatęskniłam. Za plażą, za dniami w wodzie i na ręczniku w stylu slow. Pływaniem na falach, unoszeniem się w zasolonej wodzie, spłukiwaniem się z pozostałości soli, schnięciu i znów wchodzeniu do wody. Za pustawą plażą, kawałkiem jej wyłącznie dla siebie. Za palącym ciepłem i czuciem, jak słońce przenika przez skórę. Zatęskniłam za tym.

