past

Gdybym miała miniony tydzień zaprezentować zdjęciem – tak by to wyglądało. Coś jest w tym stwierdzeniu, że jak się sypie to wszystko na raz. Całe szczęście pewne sprawy układam w głowie już dość sprawnie i wiem, że takie kiepskie dni kiedyś mają kres. To zazwyczaj trzyma mnie jakoś w ryzach, inaczej mogłabym się rozsypać podobnie jak te nowiutkie książki po płytach chodnikowych w deszczowy dzień.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *