Projekt bałkany wjeżdża na salony. Powoli też oswajam myśli do tego stanu rzeczy – bycia wolnym strzelcem, który kiedy tylko chce może wcisnąć przycisk potwierdzający, by znaleźć się w dowolnym miejscu. Z dnia na dzień ta odwaga rośnie – ale nie było też innego wyjścia. Albo pasję do świata będę w dalszym ciągu pielęgnować, albo stracę sens.
