W głowie morza szum, ciepły piasek pod stopami, widok na niekończącą się „piaskownicę” Słowińskiego Parku Narodowego, helskie falochrony, kąpiel w rześkiej wodzie Bałtyku i smak świeżej ryby. Idzie jesień, wczasy pod gruszą zaliczone, a w głowie wciąż niedosyt. Wciąż walizka wiernie czeka na swoją kolej – tak mało okazji miała w tym roku na wykorzystanie… Dream big.