Jedna decyzja podjęta 25 września. Spontaniczny wyjazd, który teraz programuje mój początek roku – a wydaje mi się, że nie tylko początek. Jeden match i jedna przedłużająca się rozmowa. Sieć niewielkich decyzji, których poplątane nici doprowadziły do miejsca i decyzji, przed którymi stoję dziś. Decyzje, które czasem wydają się głupie i naiwne, a jednak okazują się słuszne. Obserwuję całą sytuację z punktu widzenia bohatera, ale i widza – „z popcornem w ręku”, bo to lepsze niż niejeden serial na Netflixie. Dokąd mnie zaprowadzi ta przygoda? Szczerze nie wiem, ale szczerze spodziewam się dosłownie wszystkiego. DOSŁOWNIE