
Taaak… Moi chłopcy w niewiarygodnym tempie rosną. Nie tylko fizycznie to widać, ale i w zachowaniu są różnice. Jeszcze się nie skończył ten weekend, ale pod tym względem był naprawdę relaksujący. Potrafią rozśmieszyć jak nikt, potrafią przytulić jak nikt, dać 'takiego dobrego buziaka’ jak nikt! To najlepsze moje chłopaki pod Słońcem!