the art of doing something

Czy kiedyś się zatrzymam? Nie wiem. Może ktoś to zrobi. A może zrobi to zdrowie. Albo dopiero śmierć.
Lubię korzystać z sytuacji, które daje mi życie. Lubię doświadczać, lubię poznawać, lubię przekraczać swoje granice, notować nowe osiągnięcia w moich prywatnych rankingach. Coś mnie w tym kierunku ukształtowało i to jest jak nieodzowna część ciała, której nie da się odjąć tak po prostu od reszty. Może to mój sposób na odpoczynek. Może to styl życia. Może coś tym zagłuszam, czego nie chcę przed sobą jasno i szczerze przyznać. Może coś sobie tym rekompensuje, a może po prostu nie rozumiem stwierdzenia „the art of doing nothing”…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *