w niewiadomej otchłani

Ostatni trend w tiktokowej rzeczywistości to powrót do poezji, która tak magicznie mówi o pozornych błahostkach. Nie wiem czemu, ale ujęło mnie to wyjątkowo – jak pięknie można wyrażać pewne rzeczy.

Gdy do­mdle­wasz na łożu, ca­ło­wa­na prze­ze mnie,
Chcę cię po­siąść na za­wsze, lecz da­rem­nie, da­rem­nie.

Już ty wła­śnie — nie moja, już nie wi­dzisz mnie wca­le.
Oczy mgłą ci za­cho­dzą, ślep­ną w szczę­ściu i sza­le!

Za­po­dzie­wasz się na­gle w swo­im wła­snym po­mro­czu,
Mam twe cia­ło po­słusz­ne, ale cia­ło — bez oczu!…

Za­po­dzie­wasz się na­gle w nie­wia­do­mej ot­chła­ni,
Gdziem nie by­wał, nie śni­wał, choć ko­cha­łem cię dla niej!



Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *