w pojedynkę

Tak ogromnie wiele zmieniło się w tym moim świecie, że niektóre doświadczenia smakują jak pierwszy raz. Pierwszy Polski Bus, na który się spóźniłam, a który poprowadził mnie finalnie ku totalnie innemu życiu.  Pierwsza wyprawa samemu do nowego miasta po nową pracę. Pierwsza styczność ze skomplikowaną komunikacją miejską. Pierwsze rozczarowanie i łzy. Pierwsze momenty, gdy poczułam szczęście i przynależność do nowego miejsca.
I tym razem lekki dreszczyk ekscytacji mnie przechodzi. I tym razem mały stres wkrada się do spokojnych zakamarków duszy. Ale przecież dam radę. Jak zawsze. I jak zawsze w pojedynkę.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *