Islandia jest wspaniała – kupiła mnie niemal w całości. Niemal bo do idealnej miłości brakuje tylko jednej kwestii – ta wyspa i jej charakter kłócą się z moją ciepłolubną naturą, zamiłowaniem do słonecznych kąpieli, złotego odcienia skóry i włosów czy smaku arbuza. Ale dla tej wyspy jednocześnie zniosę wszystkie te uniedogodnienia, które serwuje bezlitośnie człowiekowi. Dla krajobrazów, niezwykłej bliskości z naturą, bezkresnych przestrzeni, dzikości w pełnym tego słowa znaczeniu, wolności, o którą potykasz się tam na każdym kroku.



