zamrażam czas

Od pewnego czasu czuję lekkie zagubienie, które potęguje też przemęczenie, bezsenność, jakiś rodzaj beznadziei i chyba jesienny mood. Sił mniej niż zwykle, a roboty jak zwykle za dużo. Marzę o jakiejś konkretnej perspektywie, czymś na horyzoncie, co pozwoli mi dotrwać do końca tego roku – w momencie, gdy baterie już solidnie rozładowane, zastrzyku energii trzeba szukać w mniej oczywistych miejscach.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *