zatrzymuję czas

Pierwsze płatki śniegu za oknem zawsze powodują u mnie pewnego rodzaju specyficzne uczucie – taką dziecięcą, spontaniczną radość, a chłód sprawia, że doceniam bardziej każdy moment w ciepłym domu, gdzie po spacerze z tym czarnym niewiniątkiem mogę spokojnie ogrzać zmarznięte ciało.

I znów czas zatoczył wielkie koło doprowadzając kolejny raz do okresu, który w trakcie roku nie jest moim ulubionym momentem. Nie ma natomiast miejsca na narzekanie. Trzeba go przetrwać.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *